Jedną z bardzo ciekawych grup produktów chemicznych, z punktu widzenia bezpieczeństwa, są tusze do tatuażu. Dane przytaczane przez Europejską Agencję Chemikaliów (ECHA) wskazują, że tatuaż posiada co najmniej 12% Europejczyków, zaś w grupie wiekowej 18-35 lat tatuaż może mieć nawet dwa razy więcej osób.
Mając na uwadze również sposób stosowania tuszy do tatuażu (w bezpośrednim i długofalowym kontakcie z ludzkim ciałem), nie dziwi konieczność kontroli bezpieczeństwa tej grupy produktów. Przez długi czas tusze do tatuażu nie stanowiły, w świetle przepisów Unii Europejskiej, osobnej grupy produktów i były traktowane jak „zwykła chemia”. Choć może wydawać się to zaskakujące, nie spełniają one definicji kosmetyku, więc nie były regulowane w podobny sposób.
W praktyce oznaczało to, że wprowadzanie takich produktów do obrotu wymagało spełnienia wymagań podobnych jak w przypadku tuszu drukarskiego.
Sytuacja taka oczywiście wzbudzała niepokój zarówno konsumentów, jak i urzędników, co zaowocowało wprowadzeniem w 2020 roku ograniczenia REACH dla substancji, które mogą być używane w tuszach do tatuażu. Nie zmieniło się więc prawne postrzeganie samych tuszy, natomiast poziom ich bezpieczeństwa zostało znacząco podniesiony poprzez wyeliminowanie z obrotu produktów, które zawierały niebezpieczne/toksyczne substancje.
Oczywiście zastanawiać może na ile był to duży problem i czy faktycznie znajdujące się przed wprowadzeniem ograniczenia w obrocie tusze były szkodliwe dla ludzkiego zdrowia, a na ile był to tyko ruch „regulacyjny”.
W niedawno przeprowadzonych badaniach 15 próbek tuszu do tatuażu, australijscy naukowcy stwierdzili, że żadna z nich nie spełniałaby norm stawianych przed takimi produktami w Unii Europejskiej.
W przywołanym badaniu analizie poddano 8 czarnych i 7 kolorowych tuszy – wszystkie z nich zostały zakupione od australijskich dostawców. Wszystkie próbki zostały zbadane w odniesieniu do wprowadzonych w Unii Europejskiej limitów – podobne ograniczenia nie obowiązują bowiem na ten moment w Australii.
Wyniki badań były jednoznaczne – we wszystkich próbkach poziom przynajmniej jednego z metali przekraczał ustalone w UE bezpieczne poziomy. Antymon obecny był we wszystkich próbkach w stężeniach powyżej dopuszczalnych wartości.
Dalsze badania wykazały obecność toluidyny, która uważana jest za rakotwórczą, czy kwasu sulfanilinowego, który podejrzewany jest o posiadanie takich właściwości.
Wyniki testów zaalarmowały naukowców, którzy wzywają do podniesienia poziomu bezpieczeństwa tuszy do tatuażu na australijskim rynku.
Ograniczenie dotyczące tuszy do tatuażu i makijażu permanentnego w UE zostało wprowadzone przez rozporządzenie (UE) 2020/2081 i zakazało stosowania w tuszach do tatuażu bardzo szerokiego spektrum substancji, w tym takich, które mogły wywoływać reakcje alergiczne, podrażnienia skóry czy podrażnienia oczu. Pomimo, że tusze nadal nie są traktowane jako kosmetyki, to ograniczenie REACH wskazuje również, że nie mogą one zawierać substancji, które rozporządzenie dotyczące kosmetyków reguluje jako zakazane do stosowania w tej grupie produktów. Ograniczenie wymusiło również ścisłą kontrolę obecności toksycznych metali w tuszach.
Wprowadzone zostały także dodatkowe wymagania dotyczące oznakowania, jak zwrot „Mieszanina do stosowania w tatuażach lub makijażu permanentnym”, zamieszczenie wykazu składników czy konieczność podawania na etykiecie numeru referencyjnego w celu jednoznacznej identyfikacji partii.
Przepisy zaczęły, dla większości produktów, obowiązywać od 4 stycznia 2022 roku, wpływając znacząco na regulacje i bezpieczeństwo tuszy na rynku UE. Należy pamiętać jednak, że nadal ta grupa produktów nie jest traktowana jako kosmetyki, co oznacza, że poza sprawdzeniem, że spełniają one wymagania opisane w rozporządzeniu (UE) 2020/2081, musimy dla nich także posiadać dokumentację, jak dla innych produktów chemicznych (oczywiście tam, gdzie będzie to wymagane):
Tusze do tatuażu przez wiele lat pozostawały w regulacyjnym limbo, co mogło negatywnie wpływać na bezpieczeństwo użytkowników. Wraz z wprowadzeniem ograniczenia REACH, poziom kontroli tej grupy produktów znacząco wzrósł. Dla przedsiębiorców oznacza to dodatkowe wymagania i konieczność odpowiedniej analizy swoich produktów przed wprowadzeniem do obrotu. Jeśli Twoja firma potrzebuje w tym zakresie wsparcia, to zapraszamy do kontaktu.