2 marca 2026 roku w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej opublikowane zostało rozporządzenie 2026/405/UE – określane jako nowe rozporządzenie detergentowe. Zastąpi ono obecnie obowiązujące rozporządzenie 648/2004/WE, a jego nadrzędnym celem jest dostosowanie przepisów do postępu technicznego i zmian na rynku produktów detergentowych, które nastąpiły od publikacji poprzedniego rozporządzenia.
Wśród wyzwań, które będzie starało się rozwiązać rozporządzenie 2026/45/UE warto na pewno wskazać cyfryzację zgodności z przepisami, zwiększenie nadzoru nad rynkiem detergentów w celu eliminacji produktów, które mogą być niebezpieczne dla ludzi i środowiska ze względu na obecność niepożądanych substancji, a z drugiej strony uproszczenie i ujednolicenie płynących z różnych rozporządzeń (REACH, CLP) wymagań dla detergentów.
Czy i jak uda się unijnym przepisom sprostać tym wymaganiom dowiemy się dopiero za jakiś czas, natomiast już dziś warto przyjrzeć się, choćby w zarysie, temu co przyniesie ze sobą nowe rozporządzenie. Chociaż do wejścia w życie wymagań rozporządzenia 2026/405/UE mamy 3.5 roku, bo obecnie obowiązujący akt prawny i jego wymagania pozostają „w mocy” do 23 września 2029 roku, to niektóre ze zmian i obowiązków są na tyle istotne, że ten czas warto będzie wykorzystać na stworzenie odpowiednich strategii oraz procedur wewnątrz firm.
Jak można się spodziewać, po upływie ponad dwóch dekad od publikacji i ponad dekady od ostatniej aktualizacji, rozporządzenie detergentowe wymagało solidnego odświeżenia. Zostało to wyraźnie odzwierciedlone w zakresie wprowadzonych zmian poczynając od definicji, na wprowadzeniu Cyfrowego Paszportu Produktu (DPP) kończąc.
Czytając tekst nowego rozporządzenia już na wstępie zauważymy, że rozszerzeniu uległa choćby sama definicja detergentu poprzez dodanie do niej produktów, które działają w oparciu o obecność mikroorganizmów. Również innych definicji dotknęły zmiany i doprecyzowania (jak na przykład czyszczenia czy środka powierzchniowo czynnego).
Wprowadzone zostały także nowe pojęcia takie jak upoważniony przedstawiciel (mogący przejąć na siebie obowiązki normalnie ciążące na producencie) i szczegółowo opisane wymagania stawiane producentom, importerom i dystrybutorom detergentów. Rozporządzenie 2026/405/UE nie „bierze jeńców” i stawia przed wszystkimi uczestnikami łańcucha dostaw nowe wymagania w celu zapewnienia bezpieczeństwa tej grupy produktów.
W tym artykule nie opiszemy szczegółowo wszystkich nowych wymagań, potrzebny jest czas na ich dokładną analizę i interpretację, warto także poczekać na głosy płynące choćby od AISE, natomiast zaznaczymy, gdzie w naszej ocenie zmiany będą najistotniejsze.
Z trzech dokumentów wymienionych w nagłówku tego podrozdziału tylko jeden jest nowy – Cyfrowy Paszport Produktu. Mówi się o nim w Unii Europejskiej od jakiegoś czasu i sukcesywnie wprowadza się ten koncept w życie dla różnych grup produktów, teraz kolej przyszła na detergenty. Można pokrótce zdefiniować Cyfrowy Paszport Produktu jako dostarczane w formie cyfrowej poświadczenie od producenta, że produkt, który trzymamy w rękach jest zgodny z przepisami obowiązującymi w Unii Europejskiej (czy mówimy o wymaganiach rozporządzenia 2026/405/UE czy rozporządzenia CLP). W praktyce będzie to prawdopodobnie kod QR zamieszczony na stronie internetowej, gdzie można kupić produkt, a także na jego opakowaniu, za pomocą którego uzyskamy jako odbiorca zapewnienie o zgodności z przepisami, a także kilka dodatkowych informacji na temat samego produktu.
Z perspektywy przedsiębiorcy będzie to wymagało:
Niby niewiele, ale z drugiej strony jest to całkowicie nowy obowiązek, który będzie wymagał analizy dostawcy, sprawdzenia jakiej dokumentacji potrzebuję, aby poprzeć deklarację zgodności i wprowadzenia procedur zapewniających, że każdy z moich produktów posiada CPP i odpowiednią dokumentację.
Mniejsze zmiany będą dotyczyły samych etykiet detergentów (poza oczywiście koniecznością dodania odnośnika do CPP), niemniej jednak pojawia się kilka uproszczeń i ułatwień – choćby w zakresie łączenia informacji wymaganych na podstawie rozporządzenia detergentowego i CLP, co na pewno należy postrzegać jako pozytywną zmianę w celu usunięcia duplikujących się informacji. Temat etykiet cyfrowych również pojawia się jako novum w rozporządzeniu 2026/405/UE, chociaż jego zakres stosowania (podobnie jak chociażby w rozporządzeniu CLP) jest ograniczony do tylko wąskiego wycinka informacji oraz obłożony wymaganiami technicznymi w zakresie stabilności i dostępności – może okazać się z tego powodu, przynajmniej początkowo, nie do końca przydatny, chyba, że będzie możliwość jego połączenia z Cyfrowym Paszportem Produktu.
Arkusz Danych Składników z kolei, który do tej pory przechodził bez większego echa, stanie się teraz dużo bardziej „obowiązkowy”, ponieważ będzie stanowił element informacji przedkładanych w ramach zgłoszenia PCN – to jeden z przykładów zbliżenia przepisów CLP i rozporządzenia o detergentach. O ile więc w przeszłości niektóre firmy traktowały ten element dokumentacji z pewną elastycznością i dystansem, o tyle teraz stanie się on nieodzowny, aby realizować podstawowe wymagania dotyczące obrotu produktami chemicznymi.
Tak jak pisaliśmy we wstępie – zakres zmian jest szerszy i do jego pełnej analizy potrzeba będzie więcej czasu, ale warto zaznaczyć choćby, że:
Lista zmian jest na pewno dłuższa, ale te wymienione w artykule do tej pory należą do najważniejszych i takich, których wprowadzenie będzie miało znaczące przełożenie na funkcjonowanie przedsiębiorstw.
Na ten moment zalecamy zapoznać się z tekstem rozporządzenia i ocenić, które obowiązki będą dotyczyły naszej firmy ze względu na rolę w łańcuchu dostaw. Warto także spróbować wstępnie przeanalizować wpływ nowych przepisów na kształt i zawartość etykiet, bo wiemy, że ten element jest najtrudniejszy technicznie do zmiany.
Potem można zacząć planować i poczekać na wieści od dużych stowarzyszeń branżowych, w tym przede wszystkim od AISE, a także na nasze artykułu, gdzie będziemy bardziej szczegółowo analizować poszczególne aspekty nadchodzących zmian.